Czwartek, 8 grudnia 2016

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

Profil użytkownika:

Profil usunięty
Profil usunięty
Ilość odwiedzin: 72061

Ulubione blogi:

Brak ulubionych
RSS

Blog użytkownika

Sobota [ 7.03.2009, 13:59]
Lolly, wyjdź już z szafy. Gacie zmień. Podmyj się dyskretnie, żeby rodzina nie zauważyła, żeś narobił w dresy ze strachu.
Lolek, niech zmęczony uśmiech zawita na twej twarzy i rozpromieni twoje niskie czoło. Obiecuję, że cię nie dorwę.
Żartowałem tylko, kumasz bazę?

Jest nowy, piękny dzionek. A ja właśnie się obudziłem i mam ciężkiego kaca. Dziś nie jest zatem dobry dzień na umieranie, Lolek.
Przysięgam na truchło Wojtyły w Watykanie, że nawet nie spisałem twojego numeru GG ani też telefonu. Lolek, next time, nie bądź takim idiotą, żeby upubliczniać swoje namiary.

Lolek, ucz się życia. Dużo czytaj. Rozwijaj się intelektualnie oraz duchowo. Ja wiem, że to trudne dla ciebie, lecz życzę ci powodzenia. Poza tym: myśl. Myśl kolego, i nie dawaj się tak łatwo robić w głupa. Życie jest pełne zasadzek i podstępów. Nie można zbyt szybko zaufać komuś obcemu, bo cię zrobi w konia, okradnie albo wydupczy bez mydła.

Kloss, to takie urocze, że ująłeś się za tego matoła, Lolka. Wzruszyłem się. Postąpiłeś prawdziwie po chrześcijańsku.
Ja jednak nie jestem chrześcijaninem. Dlatego z uśmiechem na moim skacowanym ryju, mogę śmiało rzec wam obu: walcie się, ciecie.
Saurus serdecznie was pozdrawia.
Saurus zawsze będzie sobą: dumny, niepokonany, nie schyla karku przed nikim i nie klęka przed bogami, kapłanami, czy tanimi wypiekami z mąki i wody, które nazywacie hostią , czy jakoś w tym stylu.
Idę do sklepu po browce, bo mi głowa źle robi (to taka kalka z francuskiego) po wczorajszym chlaniu. Uhhh, zabiłem wczoraj dwóch katolików, obszczałem krzyż pod kościołem i rozwaliłem z buta przykościelną gablotę.
Człowiek czuje, że żyje.
54 komentarze

Piątek [ 6.03.2009, 20:40]
Odeszło najlepsze pióro Pardonu. Mogę tak śmiało powiedzieć - jako były pismak, który ma pojęcie  o pisaniu.
Życzę Magdzie sukcesów w pisaninie.
Choć to ciężki kawał chleba. Dowodem kretyńskie obelgi i bluzgi w komentarzach pod adresem Magdy. Ciekawe, na kogo będą teraz pluć ci debile, którzy wytoczyli wojnę najfajniej - bo z jajami - piszacej dziennikarce Pardonu?

Nie dziwię się, że dała sobie spokój.
Co nie zmienia faktu, że ma dar pisania. Powodzenia, Magdo!! :-)

PS. To miał krótki komentarz, ale ponieważ 20 razy został odrzucony jako SPAM, no to wrzucam jako moje GD.
Peace.
21 komentarzy

Czwartek [26.02.2009, 23:07]
Jako, że coraz wiekszą furorę na Pardonie robi najzwyklejsze wklejanie tekstów skadinąd - bez najmniejszego własnego wkładu intelektualnego(!) - tym samym torem i ja pójdę na łatwiznę. Tym bardziej, że pewien bezmózgi idiota bombarduje Pardon "swoimi" przemyśleniami...

No to do dzieła. Jakaś przeciwwaga dla kretyńskich, taśmowych produkcji promujących śmiertelnego wroga Polski (katolicyzm) musi na tych łamach zaistnieć...

"Jan Paweł II nasilił kult Maryi od Polski po Afrykę, od Hiszpanii po Amerykę Łacińską. Nieszkodliwe zjawisko? Apolityczne wzmożenie pobożności? W tym Kościele nie ma rzeczy nieszkodliwych! Nie ma rzeczy apolitycznych!
A już na pewno nie jest apolityczna Maryja, choć zdziwi to chyba katolików, którzy najmniej znają historię swego Kościoła. Nieprzypadkowo.

Kim jest Maryja?
Czy triumfuje ona już w Biblii! Tak jak to dzieje się później, gdy wypiera ze świadomości wielu wiernych nawet Syna Bożego"? Wręcz przeciwnie! W całym Nowym Testamencie mówi się o niej bez szczególnej czci. Paweł, najstarszy pisarz chrześcijański, wspomina o niej równie mało, jak najstarszy ewangelista. Ale ignorują tę postać także Ewangelia św. Jana, List do Hebrajczyków, Dzieje apostolskie. I sam Jezus, w Piśmie występujący z siedmiorgiem rodzeństwa i jako pierwszy syn" Maryi, przemilcza swe narodziny z dziewicy. Nigdy nie nazywa jej matką, karci ją, a ona widzi w nim szaleńca. Żaden Ojciec Kościoła sprzed III wieku nie wie nic o jej wiecznym dziewictwie, żaden sprzed VI wieku nie wspomina o Wniebowzięciu. Co więcej, zdogmatyzowana później wiara w Niepokalane Poczęcie była przez największych świętych: Bernarda, Bonawenturę, Alberta Wielkiego, Tomasza z Akwinu i innych, którzy powoływali się na Augustyna, zwalczana jako zabobon.

Kim jest Maryja?
Postacią nową, wyjątkową w dziejach religii? Przeciwnie! To tylko chrześcijańska kontynuacja" antycznej Wielkiej Matki, najstarszego bóstwa rodu ludzkiego, zaświadczonego już około 3200 roku p.n.e. Zna je już najwcześniejsza z rozpoznanych religii, sumerska. Wizerunek tej postaci znajduje się już na ołtarzu świątyni w Unik, prehistorycznym mieście na obszarze Babilonii. Sumerowie zwą ją Inanną, Babilończycy Isztar, Huryci Sauską, Asyryjczycy Mylittą, Syryjczycy Atargatis, Fenicja-nie Astarte; jako Aszera, Anat albo Baalat (partnerka Baala) jest określana w Starym Testamencie, jako Kybele przez Fry-gijczyków, jako Gaja, Rea, Afrodyta znana jest Grekom, jako Magna Mater Rzymianom. Odnajdujemy ją też w Indiach pod imieniem Mahadevi. A w Egipcie widzimy ją pod postacią Izydy, niemalże dokładnego pierwowzoru Maryi.

Izyda była na długo przed Maryją czczona jako matka pełna miłości", królowa niebios", królowa mórz", obdarzająca łaskami", ratująca", niepokalana", semper virgo, sancta regina, mater dolorosa. Izyda uchodziła, jak później Maryja umajająca", za matkę zieleni i rozkwitu. Podobnie jak Maryja, już Izyda porodziła w dziewictwie i będąc w podróży. Podobnie jak Maryja, już Izyda trzymała dziecię boże tu zwane Harpokratesem albo Ho-rusem na kolanach bądź karmiła je piersią. Podobnie jak Maryja, już Izyda nazywana jest Matką Boską" (mwt n/r). I w roku 431 musi ona odstąpić swoje tytuły Matki Boskiej" i Bożej rodzicielki" żonie galilejskiego cieśli, przy czym jednym z czynników współdecydujących o przyjęciu tego dogmatu na soborze w Efezie były ogromne sumy, którymi patriarcha Aleksandrii, święty Ojciec Kościoła Cyryl, przekupił, kogo tylko mógł, począwszy od wysokich urzędników państwowych, poprzez małżonkę prefekta pretorianów, aż po wpływowych eunuchów i wpływowe pokojówki; choć sam był bogaty, wykosztował się tak, że musiał dopożyczyć sto tysięcy sztuk złota i jeszcze nie wyszedł na swoje. Nawet zapłodnienie Maryi zostało przypisane tej porze roku, kiedy nastąpiło zapłodnienie Izydy, której chronologię ciąż nadzwyczaj dokładnie rejestrował egipski kalendarz świąt. Izyda przekazała tamtej Żydówce w spadku także swoje atrybuty: półksiężyc, gwiazdę i zdobiony gwiazdami płaszcz. A że istniały kiedyś czarne wizerunki Izydy, to i karnacja Maryi bywała ciemna, nawet czarna, i tym czarnym madonnom z Neapolu, Częstochowy, a zwłaszcza rosyjskim przypisywano szczególną świętość.

Kim jest Maryja?
Obrończynią kobiety? Symbolem kobiety, czczonej przez Boga jako matka"? Przeciwnie! Karykaturą kobiety! Jest to istota wniebowzięta za życia cielesnego, niepokalana" pożądaniem, bez skazy, czysta, triumfująca nad swoimi zmysłami, dziewica ante partum, in partii, post partum, pełna glorii antagonistka Ewy, grzesznicy, winnej, partnerki węża i fallusa. Im bardziej w bogobojnym średniowieczu rozkwita kult Madonny, im bardziej roi się od pieśni, kazań, kościołów, bractw na jej cześć, tym częściej jest poniżana, upokarzana, ujarzmiana kobieta. Kobieta ma niewiele praw, jako menstruująca i ciężarna uchodzi za istotę nieczystą, jakoby kalał ją też poród, a nierzadko i kopulacja. Uchodzi za stale otwartą bramę piekieł", gdy tymczasem Maryja, służebnica Boga", a więc kapłana, awansuje do miana bramy niebios". Tu wywyższenie ponad wszelką miarę, tam nieomal bezgraniczne poniżanie, którego kulminacją stało się spalenie setek tysięcy czarownic.

Kim jest Maryja?
Umajającą królową"? Matka Boską Lipową"? Leśną"? Owszem. Ale zarazem, tak jak jej antyczne poprzedniczki, jak bogini miłości i walki Isztar, jak dziewicza bogini wojny Atena i inne chrześcijańską boginią krwi i zemsty, Matką Boską Bitewną i Matką Boską Eksterminacyjną. Bo starym obyczajem ludzi pobożnych jest mordowanie w imieniu Maryi".
69 komentarzy

Poniedziałek [23.02.2009, 22:44]
Pardonowy artykuł o modlitwie w dobie kryzysu ("Na kolana...") prowokuje do głebszej refleksji o tym, czym jest modlitwa chrześcijańska? Jaki jest jej sens? Czy człowiek, który wierzy w Booga, powinien się do niego modlić?

Zacytuję mojego ulubionego mistyka chrześcijańskiego Mistrza Eckharta, który jest autorem pewnej myśli (oczywiście została ona potępiona przez papieża Jana XXII w bulli "In agro dominico" z 1329 r.).
Otóż Mistrz powiedział:
"Ostatnio rozmyślałem nad tym, czy naprawdę chciałbym coś przyjąć od Boga lub też coś od Niego pragnąć; chciałbym się dobrze nad tym zastanowić, ponieważ w tym względzie, w jakim otrzymałbym coś od Boga, byłbym Jego PODWŁADNYM czy NIŻSZYM od Niego, tak jak SŁUGA czy PACHOŁEK, On zaś w swym dawaniu byłby jak pan - a tak nie powinno być z nami w życiu wiecznym!". (art 9 spośród 26 uznanych przez papiestwo za heretyckie). [podkreślenia słów- moje]

Nie znam innych słów jakiegokolwiek innego mistyka chrześcijańskiego, z których przebija tak powalająca wręcz prawda. Te słowa to żywy dowód, że stan oświecenia był spotykany również na Zachodzie,a nie tylko na Wschodzie, w buddyjskich tradycjach zen lub wadżrajany albo wśród hinduistycznych "przebudzonych".

Oto inna teza Mistrza - wielce odważna i pewnie bulwersująca maluczkich rozumem - : "Ten, kto też obrzuca kogoś obelgą, chwali Boga własnie tym grzechem znieważenia; a im bardziej kogoś lży, i im ciężej grzeszy, tym MOCNIEJ chwali Boga" (art.5)
albo "Również ten, kto bluźni samemu Bogu, chwali Boga" (art.6).
Tych tez nie wolno wyjaśniać ignorantom. Kto osiągnął, mądrość wykraczającą poza dualistyczne ograniczenia "sacrum-profanum" uśmiechnie się w sercu i w mig pojmie, o co chodziło Mistrzowi. Oświecenie pustki (niemal buddyjskiej) jaśnieje wg mnie w tych słowach jak diament...

Zacytuję jeszcze jedną tezę Eckharta - zupełnie nie licząc, że wśród pardonowych userów znajdzie się choć jeden, kto je pojmie właściwie: "Bóg nie jest ani dobry, ani lepszy, ani doskonały; jeśli Boga nazywam dobrym, to wyrażam się równie opacznie, jak gdybym czarne nazwał białym"...

Jeśli nie zrozumieliście nic z tego, módlcie się o to, byście to pojęli. Patałachy i kościelne przydupasy. Ślepcy pouczający innych. Z waszymi "modlitwami" jesteście jak pies goniący za kością...
44 komentarze

Niedziela [22.02.2009, 16:39]
Dziś niedziela. Część z Was odwiedziła być może pobliski budynek sakralny, ażeby uczestniczyć w nim w tajemniczych misteriach.
Przypomnę zatem kilka podstawowych prawd katolickich (fragmenty z "Katechizmu dla dzieci" z 1966 r. ).
1. Kto to jest Pan Bóg?
Pan Bóg jest to Duch nieskończenie doskonały, Stworzyciel nieba i ziemi.
2. Dlaczego Pana Boga nazywamy Duchem?
Pana Boga nazywamy Duchem, bo Pan Bóg ma rozum i wolę, lecz nie ma ciała.
8. Gdzie jest Bóg?
Bóg jest w niebie, na ziemi i na każdym miejscu.
9. Ilu jest Bogów?
Bóg jest tylko jeden ale w trzech Osobach.
14. Jak nazywamy opiekę Bożą nad światem?
Opiekę Bożą nad światem nazywamy Opatrznością Bożą.
21. Kto to są Aniołowie?
Aniolowie są to duchy czyste, mające rozum i wolną wolę, ale nie mające ciała.
24. Jak nazywamy złych Aniołów?
Nazywamy ich szatanami, diabłami lub złymi duchami.
35. Czy pierwsi ludzie w raju byli szczęśliwi?
Adam i Ewa byli bardzo szczęśliwi, gdyż oglądali Boga, nie chorowali, praca zaś była dla nich przyjemnością i nie mieli umierać.
42. Czy był kto wolny od grzechu pierworodnego?
Jedynie Matka Boska wolna była od grzechu pierworodnego, dlatego nazywamy ją Niepokolanie Poczętą.
49. Kto nas uczy wiary?
Wiary prawdziwej uczy nas Kościół katolicki.
115. Co to jest Najświętszy Sakrament?
Najświętszy Sakrament jest to prawdziwe Ciało i Krew Pana Jezusa pod postaciami chleba i wina.
116. Co to są postacie?
Postaciami nazywamy kolor, smak i kształt chleba i wina.
117. Co to jest Komunia św.?
Komunia świeta jest to przyjęcie Ciała i Krwi Pana Jezusa.
119. Jak Pan Jezus ustanowił Najświętszy Sakrament?
Pan Jezus przemienił chleb i wino w Ciało i Krew Swoją.
120. Czy w Komunii św. przyjmujemy Pana Jezusa jako Boga, czy jako człowieka?
W Komunii św. przyjmujemy Pana Jezusa jako Boga żywego, prawdziwego i człowieka.
121. Jak mamy przygotować się do Komunii św.?
Do Komunii św. należy przygotować duszę i ciało.
122. Na czym polega przygotowanie duszy?
Przygotowanie duszy polega na oczyszczeniu jej z grzechów przez spowiedź.
126. Jak zachować się przy przyjmowaniu Komunii św.?
Gdy kapłan udziela Komunii św., należy ręce złożyć, powiedzieć Amen, otworzyć usta wysuwając nieco język,a by kapłan mógł na język położyć Najświętszy Sakrament.
136. Iloraki może być żal za grzechy?
Żal może być doskonały, jeśli żałujemy z miłości ku Bogu, lub mniej doskonały, gdy żałujemy z powodu utraty nieba lub bojaźni przed karą Bożą.
147. Ile kary doczesnej daruje odpust cząstkowy?
Odpust cząstkowy, np. 100 dni, odpuscza tyle kary doczesnej, ile chrześcijanie w pierwszych wiekach uzyskiwali za odprawienie studniowej pokuty kościelnej.
154. Co to jest wiara?
Wiara jest to cnota nadprzyrodzona, przez którą uznajemy za prawdę wszystko, co Pan Bóg objawił, a Kościół DO WIERZENIA PODAJE.
171. Kogo nazywamy katolikiem?
Katolikiem nazywamy tego, kto jest ochrzczony, uznaje papieża za głowę Kościoła, oraz wierzy w to wszystko, czego Kościół rzymsko-katolicki naucza.
177. Co to jest piekło?
Piekło jest to miejsce wiecznej kary.

Prawda, jakie to wszystko jest urocze, nieskomplikowane i takie piękne w swej prostocie??
Świat katolika jest taki jasny, oczywisty, pełen ładu, jednolity i uporządkowany; nie ma w nim miejsca na jakieś ontologiczne, samodzielne boje i zmagania...

Wzruszyłem się. Lolly, poczytaj sobie te fragmenty Katechizmu. Jest nadzieja, że ogarniesz i zrozumiesz...
63 komentarze

Sobota [21.02.2009, 22:54]
52f08e3d000681de49a0792dPlaton się nie mylił. Atlantyda, o której wspominał w dialogu "Timajos", istniała naprawdę. Przez wieki naukowcy zaginionego kontynentu doszukiwali się na wielu morzach: Egejskim (wyspa Santoryn), Śródziemnym (kultura minojska na Krecie?), Północnym, Karaibskim. Wg niektórych badaczy Atlantyda miała istnieć na Kaukazie, w Andach, na Antarktydzie, Spitsbergenie. Inni twierdzili, że pozostalością po niej są Wyspy Kanaryjskie, Madera, Azory albo podwodne ślady pomiędzy Cyprem a Syrią.

Gdzie jednak naprawdę istniała Atlantyda? Oczywiście, gdzieżby indziej, jak nie na dnie Atlantyku :-)

Atlantydę zdemitologizował kilka dni temu Berni Bramford - a to dzięki GoogleOcean (nowej usłudze GoogleEarth). Odkrył on na dnie Atlantyku sieć krzyżujących się pod kątem prostym linii. Zajmują obszar prostokąta o przekątnej około 200 km. Sieć regularnych lini znajduje się w odległości ponad 600 mil od płn.-zach. wybrzeży Afryki...
Obiekt na dnie oceanu ma wielkość Walii, a znaleźć go można na wsp. geograficznych: 31 15'15 ,53 N 24 15'30 ,53 W.

Dr Charles Orser, kurator archeologii w New York State University powiedział, że znalezisko jest fascynujące i wymaga dalszych wnikliwych badań - informuje "Daily Telegraph" (z 20 lutego).
http://www.telegraph.co.uk/scienceandtechnolo...


Wszyscy naukowcy są zgodni: jest niemożliwe, by tego rodzaju formacja powstała w sposób naturalny.
Zresztą, oceńcie sami...
0f0979c800285ae749a078fb

88 komentarzy

Niedziela [15.02.2009, 20:29]
Mr Trymiga napisał ciekawy tekst. "My być dobrzy dla Paqistan!
Jak to zwykle bywa, przy interesującym temacie, zaczęła się dyskusja.
Niejaki Mediolan ostro mnie - tak mu się przynajmniej wydawało - zjechał. Za wyrażenie moich poglądów.
Sam, tonem bezdyskusyjnym, raczył z ambony wyrazić swoje.
Odpowiedziałem, lecz o dziwo, moja odpowiedź pozostała bez echa z jego strony.

Natomiast pojawiły się wpisy pod moim adresem napisane przez "gości" :
13.44
"Saurus, zostaw ich w spokoju. Twoja nienawiśc jest znana"...

13.52
"MEDIOLAN, doskonale skomentowałeś!!"

13.57
"MEDIOLAN DOSKONALE ci odpowiedział. Zrób coś ze swoją nienawiścią".

14.11
"MEDIOLAN, jesteś doskonały".

Cóż, w tej sytuacji, kolego Mediolan, czapki z głów !!
Cztery apologetyczne wpisy pod twoim adresem w przeciągu
25 minut !!!
MEDIOLAN, jesteś naprawdę doskonały :-)
Ty oraz twoi klakierzy.
Co wychodzi na jedno. Ty.
Ubawiłem się setnie :-)
Gratuluję ci tak udanego PR.
29 komentarzy

Niedziela [15.02.2009, 10:26]
Pakistańskie islamsko-talibańskie [psie... ciach] (staram się, jak mogę, bo w prymitywnym islamie nazwać kogoś psem, to największa obelga...), a zatem psie [ciach] Allacha (wersja poprawna politycznie: talibańscy bojownicy) w geście "dobrej woli" uwolnili porwanego pół roku temu chińskiego inżyniera.


Powiadomił o tym wiceambasador reżimowych Chin w Islamabadzie.
Talibańscy [ciach] w śmierdzących turbanach porwali 2 inżynierów chińskich wraz z 2 Pakistańczykami (kierowca i ochroniarz) 29 sierpnia ub. r. Jeden inżynier-żołtek oraz dwaj paki zostali już dawno temu zwolnieni. Tak więc talibskie [ciach] zwolniły WSZYSTKIE CZTERY porwane osoby.

Naszemu inżynierowi nie okazali litości...


Rodzą się pytania przeróżne.
Czy Pakistan boi się potężnych Chin, a odległy Lechistan ma w duuu...żym poważaniu?
Czy złotówka jest słaba, a chiński juan ma się dobrze i posiada większy dar argumentacji?
Czy Chińczycy użyli tajemnych taoistycznych mocy, by uwolnić swoich?
A wasza Matka Boska, Królowa Polski, ta murzynka z pociętą buzią [uwaga dla gorliwego cenzora: jest taki wiersz Wojaczka, gdzie jest podobna przenośnia, wiec to nie mój patent] jest taka cienka i pozbawiona omnipotencji??

PS. Drugi raz gorliwy cenzor wyrzucił mój tekst z blogu.
Osobiście, nieco mnie to zadziwia. Szczególnie na tle wyjątkowo agresywnych, pełnych pogardliwych i obrażających sformułowań tekstów Smoka, czy Don Paolo.
Ok, wrzucam niesłychanie delikatną wersję. Dziś niedziela, może cenzor wysłuchał surowego kazania w kościele?
31 komentarzy

Niedziela [ 1.02.2009, 18:43]
Zakończyłem dziś proces uwalniania mojego mieszkanka z jakicholwiek przejawów ciemnoty i zabobonu.
Robiąc porządki (lubię odkurzać w niedziele, niech sąsiedzi wiedzą, że w dupie mam ich przykazanie "dzień święty święcić") zauważyłem, o zgrozo, że nad drzwiami pokoju nadal wisi metalowy "Żyd na patyku".
Ściągnąłem ten symbol dziadostwa, cierpiętnictwa i poddaństwa.
Miałem wyrzucić na śmietnik, ale pomyślałem, że jeszcze by go ktoś stamtąd wyciągnął, więc wrzuciłem do szuflady ze śmieciami. Tam jego miejsce.
Krzyż jest z mocnej stali. Może się przydać do jakichś robótek w domu: coś przepchać, dziurę zrobić, coś podważyć, jakieś gówno wyciągnąć z zapchanego zlewu... itp.


Kiedy omiatałem odkrzurzaczem ściany, zauważyłem, że nad półką z książkami wisi drewniany "obrazek", pamiątka z mojej I komunii. Łza się w oku kręci. Namalowany przez klechę, który mnie indoktrynował w dzieciństwie.
Paskudna pseudoikona pociągnieta lakierem z wizerunkiem tego żałosnego cieśli, który uczył pasterzy kóz błędnych nauk, o tym, że "Bóg jest miłością" itp. nonsensów.
Natychmiast ściągnąłem. Pojdzie na rozpałkę w kominku.

Porządkując księgozbiór po mamie, która zmarła pół roku temu (Panbóg w swym nieskończonym miłosierdziu i wszechogarniającej miłości podziękował jej za ciężkie i pracowite życie rakiem mózgu. Mama wiele lat przed śmiercią przestała chodzić do Kościoła, a niecenzuralnych słów, które wypowiadała na widok prymasa, biskupów i księży w TV nie będę tu cytować. Zażyczyła sobie pogrzebu bez księdza -dzielna i mądra kobieta!!), odkryłem też kilka książek o zdecydowanie obskuranckim, religianckim i wstecznym charakterze.
Kolorowo i nowocześnie wydana Ewangelia Łukasza. Podarłem na strzępy i na makulatarę. Ale znalazłem potem inne perełki:
"Mistrz. Życie Jezusa" J. Pollock - powieść PAX.1987.
Katechizm "Bóg z nami". 1971 r. "Mała ilustrowana historia biblijna" z 1970 r. - dwa wstydliwe dowody tego, że ja i mój brat w dzieciństwie byliśmy intelektualnie zanudzani przez klechów. Z dobrym skutkiem: obaj jesteśmy ateistami.
Co jeszcze? Ewangelie i dzieje apostolskie" (1952 r.) po mojej matce oraz "Nowy Testament" z 1982 r.


Wszystkie te książki spalę z radością w kominku.
Zostawię sobie jedynie ten ostatni "NT". W celach li tylko naukowych. Na takiej samej zasadzie trzymałbym w księgozbiorze podręcznik psychiatrii. Albo "Mein Kampf", gdybym miał. (mam oczywiście e-booka).
I tak oto w mojej prywatnej przestrzeni domowej dokonała się ostateczna dekatolizacja.
Czego i Wam życzę i waszym dzieciom.
95 komentarzy

Sobota [31.01.2009, 13:42]
 - Mamy problem, musimy płacić - powiedział na antenie Radia Maryja pan Rydzyk. Tym samym polski Rasputin przynał się, że wiercenia wpędziły jego "imperium" w tarapaty finansowe.

- Po zakończeniu tego odwiertu powinniśmy zaraz przystąpić do następnego. Mamy jednak bardzo poważny problem - zapłacenie za to. A problem zrobił nam nie kto inny tylko ten rząd. To co powinien robić rząd, robią teraz zwykli zakonnicy - cytuje Pol-Rasputina "Nasz Dziennik".

A zatem wg Rydzyka powinno być tak: on zleca firmie wiertniczej roboty, lata sobie do katopolonii do obu Ameryk (idiotów tam nie sieją), zbiera na lewo do walizki kasę, z której nikt go nie rozlicza, od czasu do czasu zadzwoni sobie do swojego Rydzyjka, żeby podzielić się z moherowym motłochem swoimi "złotymi myślami" - a psim obowiązkiem rządu jest potrząsnąć kiesą i zapłacić za "wizjonerskie" eksperymenty Pol-Rasputina.

Tak się jednak nie stało. Rydzyk jest w ciężkim szoku. Bezczelna firma z Krosna żąda teraz pieniędzy!! Skandal. Powinno być przecież za "Bóg zapłać" !! Do tego się przecież kler w Katolandzie przyzwyczaił.


Przy okazji: rząd Tuskowy szuka na gwałt marnych 17 mld złotych oszczędności w budżecie. "Superstacja" tymczasem podaje, iż według jej wyliczeń Komisja Majątkowa przez 20 lat istnienia podarowała Kościołowi RZYMSKO-katolskiemu - bagatelka! - 100 mld złotych...
Wystarczyłoby rozwiązać tę bandycką komisję i zażądać zwrotu zagrabionego majątku od czarnych - i już mamy co najmniej POŁOWĘ ROCZNEGO budżetu Polski. Ale tchórzliwy Donaldu będzie ciął gdzie się da, byle nie  ruszyć tego, co się Kościołowi należy jak psu miska.

Ależ się złodzieje w czerwonych myckach obłowili przez te lata... I nadal watykańskie pachołki doją w najlepsze to głupie państwo, aż miło. 

http://wiadomosci.onet.pl/1907881,11,o_tadeus...
61 komentarzy
« Następne Oglądasz 1–10 z 57

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2016. Wszelkie prawa zastrzeďż˝one. Wszystkie tagi | Kontakt | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacj� Regulaminu. | FAQ | Polityka prywatności

u�ywane auta, nieruchomo�ci og�oszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska